Sztuka felietonu

  • Szczęśliwym człowiekiem jest taki, który nie grzeszy lub ma słabą pamięć.Hasło pocieszająceW swych esejach Ralph Emerson występuje jako prawdziwy ekolog.…
    Więcej…

Dowody na istnienie Aloszy

  • Moment rozpoczęcia kariery estradowej zbiega się…
    Więcej…
  • Najfatalniej wypadł mi egzamin z historii…
    Więcej…
  • Pamiętam pierwsze wrażenia, jakie odczułem słuchając…
    Więcej…
  • Jak opisać językowo-stylistyczny efekt tekstu literackiego?…
    Więcej…
  • Człowiek naprawdę ma pecha. Mało tego,…
    Więcej…

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_counterOdwiedziny dziś51
mod_vvisit_counterWszystkich odwiedzających81223

CD Spis treści

Dezyderata (1)
Przechodź spokojnie przez hałas ...

Dezyderata (2)
Bądź na dobrej stopie ze wszystkimi

Dezyderata (3)
Wypowiadaj swą prawdę jasno

więcej
aloszaksPROMOCJA ! PROMOCJA ! PROMOCJA ! PROMOCJA !



                       19,90 zł!


           Przejdź do sklepu
  • Avec des références de logiciels et de licences étant remplies, le facteur le plus important à considérer est le bilan du service client du casino en ligne en questionbonus casino Full contact comme le service téléphonique, les forums de discussion et de soutien en ligne sont généralement soutenus par la majorité des casinos en ligne
  • Vergleichen Sie die Roulette-Spiel zu anderen Spielen Uber Casino Roulette online casino Computer generiert Zimmer in der Online-Roulette Einfach aufstehen aus dem Schlitz und kaufen Sie sich selbst ein erfrischendes Getrank Spiele und es ist eines der besten Casinos Australien
  • Lorsque l'operateur sont bien informes forex court actions individuelles large eventail de plates-formes de negociation
TEN FELIETON ZWYCIĘŻYŁ W NASZYM KONKURSIE!

Rodzina i przyjaciele zawsze mówili, że zamiast ułatwiać sobie życie, to je utrudniam. Na dowód tego, że mają rację kupiliśmy wraz z mężem stary dom na wsi.
- Wariatka- słyszałam- Nie możecie sobie za tę kasę kupić  dużego mieszkania? Wygoda i komfort. Wracasz w ciepłe cztery kąty i nie musisz się o nic martwić.
Ale ja lubię się martwić. Lubię, siedząc w pracy zastanawiać się, czy dam rade rozpalić w kominku, czy mój mąż wróci wcześniej, żeby to zrobić.
piątek, 10 września 2010 10:23

List do następnych…

List do następnych…

O Camino nie wiedziałam nic. Miałam tylko tą szaloną pewność, że muszę tam pojechać. Bez względu na wszystko. Temat Drogi Świętego Jakuba przyplątał się do mnie na początku roku. Najpierw trafiłam na jakiś artykuł, potem natknęłam się na refleksje w gazecie codziennej. Przyszła wiosna. Biegłam, zaskoczona ulewą, skręciłam pod daszek kościoła. Z nudów oderwałam mokry anons: biuro zaprasza do Santiago. W domu wrzuciłam pognieciony papier do szuflady. Marzyłam o wakacjach, a okazało się, że nie stać mnie na żaden urlop w tym roku i jeszcze, szefowa z nie ukrywaną satysfakcją, odrzuciła mój wniosek urlopowy. Trudno, i dobrze, szlag, pomyślałam naraz. Widocznie, nie było mi pisane tam być. Pielgrzymkę zaplanowano na 15-31.07.2010. Szczęśliwego 07.07.2010 zostałam nagle zwolniona z pracy. Ten cios utwierdził mnie w przekonaniu, że wyruszać w drogę właśnie teraz to akt desperacji i egoizmu. Całkowity brak poczytalności, zero odpowiedzialności. Zaświtało mi tylko, jestem jedynym żywicielem rodziny. Mam córkę, która ode mnie zależy, długi, rachunki. Fakty... Czułam, że tracę grunt pod nogami.

piątek, 10 września 2010 10:19

Na marginesie życia…

Początek roku 2004 zdecydowanie obfitował w znaczące wydarzenia: to wtedy rząd Leszka Millera przyjął Plan Hausnera a Michaił Saakaszwili wygrał wybory prezydenckie    w Gruzji. To właśnie 2004 został ogłoszony rokiem Witolda Gombrowicza, na samym jego początku zmarła Dorota Terakowska a nieco później odszedł Czesław Niemen. W tym samym czasie uczniowie czwartych klas warszawskich liceów bawili się na studniówkach. Tak się składa, że ja także byłam wtedy uczennicą klasy czwartej. Przez moje mieszkanie przewinęło się w tym okresie całe mnóstwo osób, w celach naukowych oczywiście. Był to, bowiem ostatni chyba rok, kiedy trzeba było uczyć się do matury. Jedna z takich wizyt skończyła się małym dramatem: gdy jedna ze znajomych w ramach odpoczynku bawiła się przyciskami telewizora, coś nagle przeraźliwie zapiszczało i pstryknęło. W ten właśnie sposób koleżanka pozbawiła mnie okna na świat na dobrych kilka lat.

wtorek, 21 września 2010 14:13

Witam w moim świecie

Nadszedł czas na zadanie sobie elementarnego pytania:„Czym jest świat, w którym żyję?”. Ktoś może zarzucić mi banał, wątek poruszany tysiące razy i być może przytaknąłbym tej osobie, gdyby wskazała na jakąkolwiek książkę, tekst, piosenkę – cokolwiek, co jednoznacznie i satysfakcjonująco na to pytanie odpowiada. Ponieważ nie widzę, aby ktokolwiek się wyrywał z takową propozycją, podejmuje wspomniany temat…

 

środa, 29 września 2010 07:54

Zawód – Psycholog

Z psychologiem tak jak z każdym fachowcem, czy to od hydrauliki czy od porad prawnych trzeba trafić. A trafić na rzetelnego, uczciwego a do tego takiego, który potrafi skutecznie pomóc  jest naprawdę trudno. Co roku przeciętny Uniwersytet wypuszcza w świat około 200 psychologów. Uniwersytetów kształcących psychologów w Polsce jest około dwudziestu. Daje to 4000 psychologów rocznie (choć zainteresowanie tym kierunkiem powoli spada). Z tych kilku tysięcy ilu będzie w stanie nam pomóc?

środa, 29 września 2010 07:56

Ścieżki, drogi, zawiłości

Od dłuższego czasu obserwuję ten świat z jego pogonią za sukcesem, zachłannymi namiętnościami, prawdami, kłamstwami i poczuciem mocy. Nie jestem stąd, a jednak jestem. Zastanawia mnie ile jest w tym świecie ludzi podobnie czujących, myślących, żyjących i szukających swoich własnych ścieżek. Nie autostrad wydeptanych przez tłumy wiernych, lecz ścieżek, czasami krętych i zawiłych, ale zawsze pełnych przygody i odkrywania siebie, świata i sensu własnego życia.

Myślę, że każdy człowiek ma swoją niepowtarzalną ścieżkę, która biegnie przecinając się z nieskończona ilością innych, tych wydeptanych przed nami, tych co powstają obecnie i tych, o istnieniu których na razie nie mamy pojęcia. Jednak bez względu na różnicy, które dzielą nasze historii życiowe dostrzegam, że pewne odcinki dróg są podobne, np. kiedy zaczynamy zadawać sobie pytanie o sens własnego istnienia lub nie godzimy sie na pewne okoliczności towarzyszące naszemu życiu. Oczywiście te podobieństwo są tylko moim wrażeniem.

czwartek, 23 września 2010 09:41

Zbrodnia doskonała

Zabiłem go!! Zrobiłem to wczoraj w nocy!! Nie planowałem tego, ale w trakcie byłem zadziwiająco przekonany co do słuszności swojego postępowania. Kto wie…? Może podświadomie chodziło mi  to po głowie od dawna? Na pewno nie mogę powiedzieć, że była to zbrodnia w afekcie. Byłem w pełni obecny oraz świadomy tego, co robię. Więcej – czułem nawet dużą satysfakcję towarzyszącą wykonywaniu tego wyroku!

Musiałem to zrobić!! On mnie wykańczał!! Powoli…bardzo powoli, tak precyzyjny i konsekwentny w swoim postępowaniu. Od kiedy pamiętam, systematycznie (to jego koronny epitet) podporządkowywał mnie swoim działaniom. Zdałem sobie z tego sprawę niedawno. Wystarczył jednak szybki wgląd, przeanalizowanie jego występków, żeby jednoznacznie i z możliwie największą zasadnością osądzić wyrok śmierci.

środa, 15 września 2010 12:54

Granice poznania

W dzisiejszych czasach coraz trudniej dogłębnie, prawdziwie poznać drugą osobę. Zastanawiam się/mam nadzieję czy jest to jeszcze w ogóle możliwe? Funkcjonując na co dzień w przeróżnych środowiskach, mam wrażenie, ze nie spotykam „ludzi z krwi i kości”. Otaczają mnie raczej jakieś persony… Tu należałoby umieścić odautorską definicję tegoż określenia. Nie zamierzając jednak nikomu ułatwiać odpowiedzi na pytanie typu: „Co poeta chciał powiedzieć?” - nie zrobię tego.
czwartek, 16 września 2010 09:18

O przypadku męskim

Mężczyzna. Osobnik płci męskiej z rodzaju Homo. Od kobiet różni się budową morfologiczną, anatomiczną i zachowaniem. Wg pewnej internetowej encyklopedii mężczyzna wyróżnia się ogólną nieprzytulnością, niechęcią do kooperacji, chropowatością oraz nadmierną sennością, a jego okres godowy trwa przez cały rok i składa się z licznych ultrakrótkich incydentów. Jest zupełnym przeciwieństwem kobiety, która odznacza się głęboką wrażliwością, ciepłem, umiejętnością współpracy i współżycia, a także dostrzega fakt, że seks jest jedynie lukrem na ciastku miłości.
piątek, 17 września 2010 09:22

Sztuka paradoksu

Cała filozofia naszej egzystencji wydaje się być sprzeczna sama w sobie. Weźmy choćby psychologię pod uwagę. Polega ona na tym, by segregować ludzi według ich zachowań do pewnych szuflad i półek, tylko po to, aby się przekonać, że i tak każdy jest inny i na swój sposób indywidualny. Wiemy o tym i mimo tego każdy z nas postępuje zgodnie z tym schematem analizy otoczenia.
poniedziałek, 20 września 2010 08:30

Umysł kobiety zniewolonej

Kim jest kobieta zniewolona? Oczywiście każdy znajdzie inną definicję kobiety zniewolonej. Dla mnie kobieta zniewolona jest uwikłana w związek, w którym się dusi, a jednak nie umie z niego wyjść, wie, że coś nie gra, a jednak nie jest tego pewna. Przykładem takiego związku jest alkoholik i współuzależniona kobieta. Facet potrafi pić całymi dniami, wyzywać, czasem bić, a kobieta tkwi przy nim wiernie. Dlaczego?
czwartek, 30 września 2010 09:32

ENTERelations

3xW
[Wzrost] Nie może być niższy ode mnie nawet, jeśli będę w szpilkach. Wolę czuć władczość męskiego ramienia, a nie swoich piersi nad jego głową, a wiec zaznaczam przedział między 180 cm a 190 cm.
[Wiek] Tak koło 28-34 lat. Sadzę, że ten przedział wiekowy jest najrozsądniejszy. Spodziewam się, że mężczyzna w tym wieku nie jest ani za głupi, ani za mądry. Jeszcze szalony, ale już raczej z domieszką zrównoważenia i odpowiedzialności.
piątek, 01 października 2010 10:36

Kilka słów o aluminium

W deszczowe popołudnia, gdy większość ludzi niemiłosiernie nudzi się we własnych domach, czasem dobrą i całkiem adekwatną rozrywkę stanowią wspomnienia. Niektóre sytuacje z naszego dzieciństwa, patrząc z perspektywy tych kilku lub  kilkunastu minionych lat, wydają się być skrajnie zabawne, a okoliczności dawniej tak dramatyczne, dziś zakrawają pod absurd. Jednak, gdy zastanowić się nad tym trochę głębiej, można dojść do wniosku, że tak naprawdę niewiele się zmieniło, a rzeczy z których tak bardzo śmialiśmy się będąc dziećmi przeniknęły nieświadomie do realnego świata.
wtorek, 05 października 2010 08:15

W Medyce jest gorzej.....

Spis spraw rzeczywistych w tym przypadku, niedoprowadzony do granic pojemności kartki, pęknięcia szwów notatników czy innego rodzaju wyeliminowania potrzeby dojedzenia się, dorzucenia e-bookowego gratisu... Niestety, jak przystało na napiętnowaną potrzebą pisania bez talentu, będzie to solą jału moich spostrzeżeń. Widocznych gołym okiem, omawianych, opisywanych, odsłuchiwanych, "kampaniowanych".
wtorek, 05 października 2010 08:16

Historie z życia wzięte

Doprawdy, życie dookoła jest jak niekończąca się opowieść, którą możesz czytać a jednocześnie pisać, no może nanosić małe poprawki. Do napisania tego felietonu zainspirowało mnie pewne wydarzenie. Rzecz nie działa się na Południowym Pacyfiku, ani w Alpach. Wydarzenie to miało miejsce w zwyczajnym hipermarkecie. Ba, o nazwie TESCO. Dla gustujących w szczegółach dodam, TESCO na Kapelance w Krakowie.
środa, 06 października 2010 07:56

Demokracja rowerowego stada

Nierzadko rower określa się jako najbardziej demokratyczny środek transportu, dzięki któremu elegancki biznesmen zmierzający do biura w szklanym molochu i student jadący na zajęcia w wytartych dżinsach wreszcie znajdują się na tym samym poziomie. Bez względu na cenę roweru, jego jakość i ilość podejrzanych skrzypnięć dobiegających z łańcucha, mało kto czuje się gorszy (a poczucie wyższości u co poniektórych jest zwykle bezpodstawne).
środa, 06 października 2010 08:02

Marzę czyli żyję

Myślę, więc jestem. Marzę, czyli żyję. Wyjeżdżam do krainy fantazji, a więc istnieję. Moja wyobraźnia nie śpi, moje myśli docierają tam, gdzie ciało nie może. Ach, jakże samotny i smutny jest człowiek, który nie ma przemyśleń, którymi może się podzielić z innymi.
czwartek, 07 października 2010 09:03

Świat ciszy i ciemności

Zastanawiałeś się może, jak to jest: żyć w zupełnej ciszy i ciemności - nie widzieć i nie słyszeć, tego, co niesie świat i nie móc nikomu zakomunikować o swoich uczuciach…? Taka perspektywa wydaje się nieprzystająca do ludzkiej egzystencji, a jednak się zdarza i okazuje się, że osoby, dotknięte głucho - ślepotą radzą sobie w życiu zupełnie nieźle.
czwartek, 07 października 2010 09:09

Uśmiech dobry zawsze

Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego się uśmiechamy?
Jak wiele może być takich powodów? Tak na prawdę może być to całe spektrum emocji jakie znamy, zależy to tylko od kultury w jakich zostaliśmy wychowani.
Uśmiech jest odbierany bardzo różnie w zależności od kultury rejonu geograficznego
w którym przebywamy. W wielu wschodnich kulturach ludzie nawet w sytuacjach które mogą zagrażać ich życiu unoszą się kąciki ust w "grymas" uśmiechu.
piątek, 08 października 2010 09:11

Być niewolnikiem wolności

Podobno jesteśmy skazani na wolność. Ale czy tak jest w rzeczy samej?
Pytając ludzi o ich pierwsze skojarzenia z pojęciem wolność, usłyszałam same pozytywne, a czasami nieco górnolotne słowa. A to, że osławiony 1989 rok, a to że Mazowiecki, że dobro, że ideały, że rewolucja francuska... Niektórzy napomykają coś o Bogu i religii. Pewna mądra pani mówiąc o wolności myśli o swojej córce urodzonej właśnie w 1989. Mówi o niej dziecko wolności i Mazowieckiego.
«pierwszapoprzednia12następnaostatnia»
Strona 1 z 2

Sklep

Odruchy mądrości



- książka + płyta CD z wyborem felietonów - czyta autor
Aleksy Awdiejew




Odruchy mądrości



Komentarze do poematu Dezyderata Maxa Ehrmanna - czyta Aleksy Awdiejew


CD Spis treści

Dezyderata (1)
Przechodź spokojnie przez hałas ...

Dezyderata (2)
Bądź na dobrej stopie ze wszystkimi

Dezyderata (3)
Wypowiadaj swą prawdę jasno

więcej

Youtube

odruchy_madrosci_1
odruchy_madrosci_2
odruchy_madrosci_3
odruchy_madrosci_4
odruchy_madrosci_5
youtube_kanal