Sztuka felietonu

  • Szczęśliwym człowiekiem jest taki, który nie grzeszy lub ma słabą pamięć.Hasło pocieszająceW swych esejach Ralph Emerson występuje jako prawdziwy ekolog.…
    Więcej…

Dowody na istnienie Aloszy

  • Moment rozpoczęcia kariery estradowej zbiega się…
    Więcej…
  • Najfatalniej wypadł mi egzamin z historii…
    Więcej…
  • Pamiętam pierwsze wrażenia, jakie odczułem słuchając…
    Więcej…
  • Jak opisać językowo-stylistyczny efekt tekstu literackiego?…
    Więcej…
  • Człowiek naprawdę ma pecha. Mało tego,…
    Więcej…

Statystyki odwiedzin

mod_vvisit_counterOdwiedziny dziś45
mod_vvisit_counterWszystkich odwiedzających81217

CD Spis treści

Dezyderata (1)
Przechodź spokojnie przez hałas ...

Dezyderata (2)
Bądź na dobrej stopie ze wszystkimi

Dezyderata (3)
Wypowiadaj swą prawdę jasno

więcej
aloszaksPROMOCJA ! PROMOCJA ! PROMOCJA ! PROMOCJA !



                       19,90 zł!


           Przejdź do sklepu
  • Avec des références de logiciels et de licences étant remplies, le facteur le plus important à considérer est le bilan du service client du casino en ligne en questionbonus casino Full contact comme le service téléphonique, les forums de discussion et de soutien en ligne sont généralement soutenus par la majorité des casinos en ligne
  • Vergleichen Sie die Roulette-Spiel zu anderen Spielen Uber Casino Roulette online casino Computer generiert Zimmer in der Online-Roulette Einfach aufstehen aus dem Schlitz und kaufen Sie sich selbst ein erfrischendes Getrank Spiele und es ist eines der besten Casinos Australien
  • Lorsque l'operateur sont bien informes forex court actions individuelles large eventail de plates-formes de negociation
poniedziałek, 09 sierpnia 2010 02:58

Inspiracje z codzienności

Oceń artykuł
(0 Głosów)
pisarzJak opisać językowo-stylistyczny efekt tekstu literackiego? Całe życie odpowiadam na to pytanie w swych pracach naukowych i końca tego nie widać.

Już w trakcie studiów muzycznych zacząłem uprawiać śpiewy pod gitarę. Uwielbiałem turystykę i wędrowanie, więc gitara była moją przyjaciółką podróży. Można było śpiewając nie tylko zabawić towarzyszy podróży, ale również zaimponować dziewczynie i się uczuciowo wyżyć. Przeważnie chodziłem i pływałem po szerokich przestrzeniach Rosji, poznając jednocześnie wielką nędzę tego wspaniałego narodu. Chyba wtedy właśnie zacząłem się zastanawia, czy Rosja kiedykolwiek zdemokratyzuje się i wyjdzie z zacofania. Niestety dotychczas nie umiem na to pytanie odpowiedzieć.

 

Jeszcze w trakcie studiów muzycznych dostałem propozycję pracy w Zespole Pieśni i Tańca Maryjskiej Republiki Autonomicznej. Miałem tam prowadzić chór i orkiestrę ludową. Była to wspaniała przygoda egzotyczna. Maryjczycy – to mały naród ugrofiński spokrewniony z Węgrami. Mieszka nad górną Wołgą i, jak to często bywa, zachował przede wszystkim archaiczne cechy staroruskie – ubrania lniane, instrumenty muzyczne itd. Pracowałem z tymi wspaniałymi ludźmi tylko rok i przy okazji załatwiłem bardzo ważną rzecz – wymigałem się z wojska, które nie mogło mnie znaleźć.

 

Po powrocie do Moskwy i ukończeniu uczelni muzycznej zrozumiałem jednak, ze muzyka nie jest tym, czemu chciałbym poświęcić całe moje życie. Zacząłem czytać dzieła z filozofii klasycznej, a czasu miałem wiele, bo pracowałem wieczorami, prowadząc amatorskie chóry i zespoły muzyczne.

 

Jakaś klepka mi się w świadomości otworzyła. Postanowiłem startować na studia filozoficzne na Uniwersytet Moskiewski. Nie wiedziałem jednak, iż były to studia zaliczone do ideologicznych i wymagały opinii komsomolskiej. Ja, co prawda, formalnie należałem do tej organizacji, ale po ukończeniu studiów pracowałem samotnie i nie tworzyłem tym samym pierwotnej komórki. Moje tłumaczenia w sekretariacie niczego nie dały, nawet moje dokumenty nie były przyjęte. Myśl o studiach mocno jednak tkwiła w mojej głowie. Fascynował mnie również język i komunikacja, jako tajemniczy proces.

 

Tajemniczy dlatego, że z punktu widzenia zdrowego rozsądku ludzie mający nieraz diametralnie różne doświadczenia życiowe nie powinni mieć żadnych szans dogadania się ze sobą. Jednakże w praktyce wspaniale się porozumiewali, obalając wszystkie znane mi teorie lingwistyczne. Zdecydowałem się więc startować na filologię angielską. Powstał jednak dość poważny problem – nie znałem wówczas języka angielskiego, a do egzaminów wstępnych pozostało tylko dziewięć miesięcy. Poczułem się więc jako kobieta brzemienna, której los wyznaczył wynoszenie i urodzenie zdrowego dziecka.

 

Miałem ogromną motywację wewnętrzną. Zabrałem się do roboty. Za pomocą najnowszego magnetofonu radzieckiego o wymiarach małego fiata nagrywałem programy BBC „English by radio" i uczyłem się ich na pamięć. Gadałem sam ze sobą i czytałem dostępne wówczas w sprzedaży adaptowane i oryginalne książki angielskie. Pamiętam moje pierwsze osiągnięcie – przeczytanie powieści „Martin Eden" Jacka Londona. Jeszcze mam tę książkę i nieraz patrzę na jej pierwszą stronę, całą popisaną, bo czytałem ją, pamiętam, przez trzy dni.

 

W wyniku narzuconych sobie ćwiczeń pamięciowych, potrafiłem na egzaminie wstępnym w ciągu piętnastu minut nauczyć się na pamięć tekstu, który miałem streścić. Zaskoczona komisja dała mi piątkę, a kiedy dowiedzieli się, że jestem muzykiem, to mój los był przesądzony – zacząłem studia na anglistyce na Uniwersytecie Moskiewskim im. Łomonosowa.

 

Muszę powiedzieć, że czas moich studiów był zbieżny z tak zwaną odwilżą polityczną w środku lat sześćdziesiątych. Kwitła wówczas twórczość ludowa w postaci niezliczonych kabaretów, teatrów i zespołów muzycznych. Pierwsze kroki robił rosyjski jazz profesjonalny. Od razu wpadłem w wir działalności artystycznej. Przy uniwersytecie działał półprofesjonalny teatr studencki „Nasz dom".

 

Udało mi się tam trafić po dość trudnych przesłuchaniach. Śpiewałem w kwartecie jazzowym i wykonywałem pantomimę. Teatr był prowadzony przez ludzi, którzy później stali się wybitnymi reżyserami i wykonawcami. Wystarczy wymienić znakomitego reżysera Marka Rozowskiego lub genialnego pantomimistę Ilję Rutberga. Próbowaliśmy po nocach, bo w dzień odmawiano nam pomieszczenia. Wszystkie bilety na przedstawienia były wysprzedane na rok wcześniej.

 

Teatr „Nasz dom" uprawiał subtelną, czasem drastyczną satyrę społeczną i polityczną. Dlatego dość szybko został zamknięty po tym jak wyjechałem do Polski na studia. Jako muzyk uczestniczyłem również w kabarecie angielskim, zorganizowanym przez studentów anglistyki. Był to kabaret dość specyficzny. Występowaliśmy po angielsku w ambasadach i w innych anglojęzycznych audytoriach. Pilnujący nas działacze, którzy udawali, że znają angielski, dostawali szajby, kiedy nie rozumieli, z czego publiczność się śmieje.

 

Dwa semestry studiów na anglistyce moskiewskiej były dla mnie niezmiernie ważne i w istocie określiły ostatecznie moje zainteresowania naukowe. Miałem cholerne szczęście, bo opiekowała się nami wspaniała Pani Profesor Olga Achmatowa.

 

Wierzyła ona prawdopodobnie w nasze możliwości intelektualne, bo podstawowym pytaniem na egzaminach po pierwszym roku studiów było pytanie, na które nawet obecnie nie jest w stanie odpowiedzieć nawet niejeden specjalista: Opisać językowo-stylistyczny efekt tekstu literackiego. Całe życie odpowiadam na to pytanie w swych pracach naukowych i końca tego nie widać.

Komentarze (1)

...
...pod wplywem takiej literatury i u mnie nagle objawily sie,niewatpliwie uspione [;)],symptomy madrosci...'odruchy'...
Co za cudowny komunikatywny jezyk i ten dystans do siebie,codziennosci,polityki...zycia... Pozazdroscic i ...nasladowac!!!
Wielki szacunek i serdecznosci dla autora. Jolanta :)
Jolanta , styczeń 19, 2011

Napisz Komentarz

smaller | bigger

busy
TOP

Sklep

Odruchy mądrości



- książka + płyta CD z wyborem felietonów - czyta autor
Aleksy Awdiejew




Odruchy mądrości



Komentarze do poematu Dezyderata Maxa Ehrmanna - czyta Aleksy Awdiejew


CD Spis treści

Dezyderata (1)
Przechodź spokojnie przez hałas ...

Dezyderata (2)
Bądź na dobrej stopie ze wszystkimi

Dezyderata (3)
Wypowiadaj swą prawdę jasno

więcej

Youtube

odruchy_madrosci_1
odruchy_madrosci_2
odruchy_madrosci_3
odruchy_madrosci_4
odruchy_madrosci_5
youtube_kanal